14 kwietnia 2016

Z Francji przeniósł się do Argentyny i tam zaaklimatyzował się na dobre. Jest kojarzony z ciemną barwą oraz ogromną porcją owoców w smaku i aromacie. Uwaga, uwaga! 17 kwietnia to Światowy Dzień Malbeca. Obchodzimy go już po raz szósty.

Jak to się zaczęło?

Dziś mało kto kojarzy Malbeca z francuskim rejonem Cahors, a właśnie stamtąd się wywodzi. Malbec nazywany tam cot lub auxerrois w Bordeaux nosi również nazwę „czarne wino”, bo rzeczywiście ma nieco ciemniejszy kolor niż jego nowoświatowy kuzyn. To jednak w Argentynie stał się sławny. U stóp Andów znalazł o wiele lepsze warunki do rozwoju niż we Francji,  gdzie był narażony na mróz i gnicie. Szczep ten polubił wyższe i bardziej stabilne temperatury, a także wyżej położone obszary, jak właśnie górzyste tereny Argentyny. To dlatego w sklepach o wiele częściej można zobaczyć nowoświatowego Malbeca niż jego europejski pierwowzór.

Kto stoi za popularnością Malbeca?

W Argentynie prawie każdy winiarz uprawia Malbeca, a producenci często w swojej ofercie mają nawet po kilka win tego słynnego szczepu. Nie oznacza to wcale monotonii. Malbec występuje tam aż w 17 różnych wariantach! Jeśli dodać do tego dobry, stabilny klimat dla winorośli, trudno się dziwić, że przyciąga producentów z całego świata, jak na przykład rodzinę Boscaini. Firma Masi, którą reprezentują od kilkuset lat produkuje wina w Veneto i ma też swoją winnicę właśnie w Mendozie - prawdziwej ojczyźnie Malbeca.

To również w Argentynie zawiązało się stowarzyszenie – Wines of Argentina, które promuje tę odmianę między innymi pod hasłem Malbec World Day. W 2016 roku odbędzie się jego szósta edycja i ponad 70 różnych imprez winiarskich na całym świecie. Cel jest jeden – toast Malbekiem, za Malbec wśród jak najliczniejszej grupy ludzi. Już dziś można sprawdzić listę wydarzeń na mapie świata, na stronie: www.malbecworldday.com.

Za co kochamy Malbeca?

Malbec z Argentyny czaruje swoim słodko - owocowym charakterem. Wino jest uniwersalne, można je pić w towarzystwie lżejszych przekąsek, jak i bardziej treściwych, mięsnych dań, najlepiej z grilla. To również wino, na które z powodzeniem można sobie pozwolić solo. Jest przyjemnie owocowe, łagodne w smaku i pozbawione kwasowości – za co odpowiedzialne jest słońce. Im więcej promieni dostaje winorośl, tym więcej słodyczy, owoców i mocy będzie w winie. Tak temperamentny trunek to świetna propozycja dla tych, którzy kochają lato i jego smaki. Te najbardziej charakterystyczne dla Malbeca owoce to wiśnia, jeżyny, śliwki oraz jagody, ale są też nuty czekolady, a także fiołków. Czy taka kombinacja może wydać się komuś nieciekawa?

Jakie wino na Dzień Malbeca?

Czym wznieść toast w święto Malbeca? Oczywiście Malbekiem! Podsuwamy propozycje trzech win. Mimo, że pochodzą z tej samej odmiany oraz z tego samego miejsca, każde jest w innym stylu.

FINCA EL ORIGEN MALBEC VALLE DE UCO, MENDOZA

Jest na tyle łagodne, że można nim świętować już od wczesnych godzin. Jeśli spróbujesz je samo, bez jedzenia, poczujesz jak miękki smak czarnych porzeczek rozpływa się na podniebieniu. Aromat fiołków, który współgra z kolorem wina o fioletowych refleksach, daje wrażenie, jakby rzeczywiście były w butelce.

TRAPICHE OAK CASK MALBEC MENDOZA

To słońce i ciepło z subtelnym i lekko słodkim smakiem jagód. Ten miły i sympatyczny towarzysz może Cię jednak zaskoczyć odrobiną pikanterii. Świetnie odnajduje się przy obiedzie, a to przecież równie dobry sposób by uczcić Dzień Malbec. Wino polecamy wypróbować z polędwicą wołową z pieczarkami.

BROQUEL MALBEC MENDOZA

O gładkim i aksamitnym smaku owoców, konfitury, czekolady, toffi, a także wanilii jest najlepszym winem na wieczorny relaks. To perełka, którą warto sobie zostawić na koniec Dnia Malbeca. Potrafi odprężyć i wprowadzić w dobry nastrój już na kolejny dzień.

Serwis ambra.com.pl korzysta z plików cookies (tzw. ciasteczka).

Więcej informacji o tym jakich cookies używamy, oraz jak nimi zarządzać, znajdziesz po kliknięciu w „więcej”. więcej