30 października 2015

Poradnik Handlowca rozmawia z Robertem Ogórem, Prezesem Zarządu AMBRA S.A.

Jacek Ratajczak: Grupa Ambra obsługuje 17 000 sklepów w całej Polsce. W jaki sposób pobudzacie sprzedaż swoich marek bezpośrednio na terenie placówek handlowych?

Robert Ogór, Prezes Zarządu AMBRA S.A.: - Nasze działania sprzedażowe nie różnią się zasadniczo od działań innych producentów z branży alkoholowej. Fundamentem jest oczywiście dobre ustawienie kategorii win na półkach sklepowych, co niestety nie jest normą głównie w sklepach małoformatowych. Dlatego chcemy współpracować w tym zakresie z właścicielami mniejszych placówek i poprzez efektywne doradztwo zapewnić obu stronom wymierne efekty. Ważnym narzędziem jest tu przede wszystkim wsparcie marketingowe, ponadto z 17 000 obsługiwanych przez nas sklepów ta grupa to 13 000 placówek handlowych. Moim zdaniem głównym źródłem niskiej efektywności półki z winami w handlu tradycyjnym jest obecnie zbytnie uleganie przez sklepy naciskom ze strony producentów w zakresie kształtowania interesującej z punktu widzenia konsumenta oferty, czego efektem jest brak określonej koncepcji budowy asortymentu, a dominuje parcie na obecność na półkach produktów oferowanych w licznych akcjach promocyjnych.

Marki Grupy AMBRA to liderzy sprzedaży w głównych kategoriach rynku. Czy ostatni kwartał roku wpływa w waszym przypadku na zmiany ilościowe w strukturze oferowanego detalistom asortymentu?

- Największa sezonowość występuje oczywiście w przypadku win musujących, na miesiąc grudzień przypada około 35% całorocznej sprzedaży. Dlatego zwyczajowo wprowadzamy w tym okresie świąteczne wersje limitowane. Nasze marki są od lat także „stałym towarzyszem" imprez sylwestrowych. Dlatego ciągle poszerzamy ofertę tych win, przykładowo marka Dorato rozwinęła się o modny w ostatnim okresie wariant różowy. Coraz częściej obserwujemy, że wina musujące kupowane są w mniejszych opakowaniach i na takie zapotrzebowanie ze strony klientów również reagujemy.

Jakie obecnie trendy konsumenckie kształtują rynek alkoholi i w jaki sposób przekłada się to na portfolio Grupy Ambra?

- Trendem ostatnich kilku lat jest właśnie wspomniany wzrost zainteresowania winami różowymi, których udział w sprzedaży win wynosi około 12%. Obserwujemy ponadto nasilającą się skłonność do picia lżejszych win. Polski rynek tak naprawdę jest na skalę europejską ewenementem, jeśli chodzi o jego otwartość. Na półkach gościmy wina z całego świata, polski konsument nie jest konserwatywny, lubi odkrywać trunki z różnych krajów. W Polsce zapanowała również moda na wina musujące prosecco. Polacy sięgają po nie częściej, szczególnie w dużych miastach. Nie piją już tego rodzaju win wyłącznie przy okazji różnych uroczystości, co mocno dotąd ograniczało wzrost kategorii, ale jako aperitif przed obiadem lub przyjęciem oraz wykorzystują je jako klasyczny składnik koktajli. Chcąc uczestniczyć w tym rynku i w naszym portfolio pojawiło się Cin&Cin Prosecco.

Bardzo mocno stawiacie na kategorię cydru. Czy cydr w przyszłości będzie „motorem napędowym" firmy?

- Cydr doskonale wpisuje się w ogólną zmianę trendów na rynku alkoholi. Po pierwsze - pijemy mniej alkoholi dla tradycji i pewnego rytuału, a bardziej stawiamy na trunki, które nam smakują, stąd rozwój wielu kategorii alkoholi smakowych. Po drugie - konsumujemy alkohole lżejsze, o mniejszej zawartości procentowej. Po trzecie - stawiamy także na naturalność produktów i po czwarte - znaczenia nabiera regionalność ich pochodzenia. Dlatego w oparciu o te czynniki uważamy, że rynek cydru będzie notował wzrosty. Wprowadzając w tym roku nową wersję Cydru Lubelskiego - Antonówkę, chcemy pokazać konsumentowi różne oblicza cydru poprzez odmiany popularnych w Polsce gatunków jabłek. Będziemy konsekwentnie dalej podążać tą drogą. To też szansa na rozwój polskiego cydru.

Źródło: Poradnik Handlowca, 2015-10-01, autor: Jacek Ratajczak

Serwis ambra.com.pl korzysta z plików cookies (tzw. ciasteczka).

Więcej informacji o tym jakich cookies używamy, oraz jak nimi zarządzać, znajdziesz po kliknięciu w „więcej”. więcej