26 października 2016

To nie była jedna z tych kolacji, którą co wieczór można zjeść w ulubionej restauracji pod domem. To było wyjątkowe wydarzenie, które przyciągnęło największe osobowości warszawskiej gastronomii, a także wielu dziennikarzy i kulinarnych recenzentów.

Mowa o kulinarnym spotkaniu szefa kuchni restauracji Shoku - Bartka Sobieraja z Flavią Borawską - absolwentką prestiżowej szkoły gastronomicznej Le Cordon Bleu. Aby jeszcze bardziej podkreślić prestiż wydarzenia wspomnę tylko, że Flavia swoje doświadczenie zawodowe zdobywała między innymi w najlepszej restauracji świata, kopenhaskiej Nomie. A ja miałem niezwykłą przyjemność dobrać wino do przygotowanego przez Flavię i Bartka pięciodaniowego menu degustacyjnego, a także pełnić rolę sommeliera podczas kolacji.


Wstępem do wieczornej uczty było sashimi z serioli z musem z ogórka i fenkułu. To bardzo lekkie i odświeżające danie połączyłem z lekko mineralnym Domaine Ferve Petit Chablis AOC - nowością w ofercie Centrum Wina. Delikatne i eleganckie wino doskonale „zagrało” z surową rybą, nie przytłaczając jej.


Następne danie - pierożek xiao long z wieprzowiną w grzybowym consomme połączyłem z mocnym i aromatycznym Famille Hugel Riesling Classic AOC Alsace. Alzacki riesling i azjatycki pierożek to bardzo zgrany duet. Ponadto oba składniki mają wspólną cechę: aromat imbiru, który podkreśla orientalny charakter potrawy.

Kolejnym daniem z menu degustacyjnego Flavii i Bartka był ozór cielęcy z rukwią wodną, prażonymi orzechami oraz grillowaną kapustą pak choi. Tym razem postawiłem na austriackie, białe wino 'Estoras' Grüner Veltliner od cenionego producenta z regionu Burgerland jakim jest Weingut Esterházy. Ten Grüner Veltliner charakteryzuje się aromatem białego pieprzu i orzechów, dlatego świetnie skomponował się z pikantną rukwią wodną i orzeszkami, które wzbogacały danie. Ponadto też Grüner Veltliner jest idealnym kompanem dla cielęciny.

Ostatnim wytrawnym daniem wieczoru były długo duszone policzki wieprzowe z musem z jabłka i wasabi, do których podałem cydr. Napój ten podkreślił owocowy charakter dodatku do mięsa, a także spowodował, że danie stało się lżejsze i bardziej finezyjne.

Wreszcie przyszedł czas na deser. Duszone jabłko, malinowa beza i sos z yuzu. To danie sparowałem z półwytrawnym Chateau Ste Michelle Riesling z Waszyngtonu. Niezwykle owocowe wino było przyjemnym uzupełnieniem dla lekko słodkiego jabłka i rześkiego, cytrusowego sosu.


Nie będę ukrywał, iż prestiż wydarzenia u wszystkich z nas – Flavii i Bartka i mnie spowodował szybsze bicie serca. Zadowolenie gości i ciepłe słowa w trakcie kolacji świadczą jednak o dobrze wykonanej pracy. To był wymagający, ale też bardzo miły wieczór i cieszę się, że mogłem być jego częścią.


Zobacz galerię zdjęć

Serwis ambra.com.pl korzysta z plików cookies (tzw. ciasteczka).

Więcej informacji o tym jakich cookies używamy, oraz jak nimi zarządzać, znajdziesz po kliknięciu w „więcej”. więcej