29 marca 2017

Odnoszę wrażenie, że w Polsce win z Moraw albo nie doceniamy, albo wręcz nie znamy - a bardzo szkoda, bo tutejsi winiarze naprawdę wiedzą, co robią.

Już tylko miesiąc dzieli nas od najdłuższego w tym roku długiego weekendu. Przełom kwietnia i maja warto wykorzystać na tradycyjny majówkowy wyjazd. Morze, góry, Mazury to oczywiście klasyczne kierunki wyjazdów, ja jednak zachęcam do enoturystyki - wyjazdów winiarskich.

600 km od Warszawy i 6 godzin spokojnej jazdy samochodem znajduje się czeski Mikulov - stolica Moraw, pięknego regionu winiarskiego. Mikulov to urocze miasteczko, nad którym góruje majestatyczny zamek, od wieków strzegący drogi z Austrii na Morawy.

W niewielkim mieście znajduje się kilka klimatycznych restauracji, w których warto spróbować lokalnego jedzenia i miejscowych win.
 

No właśnie, przejdźmy więc do meritum - morawskich win. Odnoszę wrażenie, że w Polsce win z Moraw albo nie doceniamy, albo wręcz nie znamy - a bardzo szkoda, bo tutejsi winiarze naprawdę wiedzą, co robią. Bezpowrotnie minęły tu już czasy siermiężnych i słabych trunków. Miejscowe wina zdobywają medale na prestiżowych konkursach na całym świecie.

Jeżdżąc od miasteczka do miasteczka można poznać całe spektrum miejscowego winiarstwa: małe, rodzinne winnice zlokalizowane przy domach oraz nowoczesne, pięknie zaprojektowane winnice, niczym nie ustępujące najlepszym, europejskim odpowiednikom. Jedne i drugie mają swój niezaprzeczalny urok i warte są odwiedzenia. Ja szczególnie polecam odwiedziny w malowniczej Viniarstvi Sonberk skąd rozpościera się bajkowy widok.

Kolejnym obowiązkowym punktem wycieczki jest miejscowość Drnholec i degustacja w Nove Viniarstvi. To bardzo nowoczesna winnica z designerskim salonem do degustacji oraz komunikatywną i kompetentną obsługą. Do tego dobre wina w niezwykle przystępnych cenach.


To jedynie wycinek winiarskich atrakcji Moraw, które naprawdę zaskakują i które warto odkrywać własnymi ścieżkami.


Serwis ambra.com.pl korzysta z plików cookies (tzw. ciasteczka).

Więcej informacji o tym jakich cookies używamy, oraz jak nimi zarządzać, znajdziesz po kliknięciu w „więcej”. więcej