7 grudnia 2016

Łosoś to zaraz po śledziu najpopularniejsza i najchętniej jedzona ryba w Polsce. To również doskonały produkt, który świetnie (jak każda ryba) łączy się z winem.

Parując wino z łososiem możemy eksperymentować i wybrać swoje ulubione połączenie. Kompozycji wina i łososia może być co najmniej kilka. Do kulinarnych eksperymentów wplećmy również wina czerwone - gwarantuję, że okażą się strzałem w dziesiątkę.

Generalnie dla tłustych, pełnych smaku ryb, takich jak łosoś idealnym kompanem jest cięższe, beczkowe, białe wino ze szczepu Chardonnay. Równie dobrym rozwiązaniem będzie starzona w beczce Rioja Blanco lub Viognier z południa Francji. Jednakże sposób przygotowania ryby i towarzyszący jej sos będą ostatecznym czynnikiem wpływającym na wybór wina.

Klasyczny, pieczony łosoś podany z kremowym sosem to danie, przy którym możemy popisać się w zakresie doboru wina. Na tym polu eksperymentować możemy do woli. Chardonnay z Burgundii lub Kalifornii to zawsze bezpieczne rozwiązanie, jednak jeśli składnikiem sosu jest koperek lub tymianek doskonałym wyborem będzie austriacki Grüner Veltliner lub australijski Semillon (może być połączony z Chardonnay). Warto również spróbować cięższych, dojrzewających w dębowej beczce win ze szczepu Sauvignon Blanc (Bordeaux lub Kalifornia).

Wspomniałem wcześniej, że w przypadku łososia również czerwone wino będzie idealnie współgrało z daniem. Lekkie, mało taniczne wina jak Valpolicella czy Pinot Noir to świetne uzupełnienie grillowanej lub smażonej ryby z chrupiącą skórką. Takie danie warto również skomponować z wytrawnym Lambrusco.

A jakie wino zaserwować do wędzonego na zimno łososia? Idealnym rozwiązaniem jest różowy szampan. Choć tak naprawdę każde inne wino musujące będzie smakowało wybornie.

Teraz mój wybór win do dań z łososiem w wersji azjatyckiej. Bardzo popularny, pieczony łosoś w glazurze z sosu teriyaki i sezamu to dobry kompan dla aromatycznych win białych. Sprawdzą się alzackie wersje Rieslinga, Gewurztraminera czy Muscat. Argentyński Torrontes też jest fajnym uzupełnieniem potrawy. Jednak moim faworytem jest lekkie, ekspresyjnie owocowe Pinot Noir z Nowej Zelandii.

Na koniec sushi. Połączenie lekko słodkiego, kleistego ryżu z surową, tłustą rybą to środowisko naturalne dla niemieckiego Rieslinga Kabinett, zaś sashimi z łososia to z kolei partner dla rześkiego niczym górski potok Grüner Veltlinera.

Powtórzę więc raz jeszcze: parując wino z łososiem warto być odważnym i eksperymentować.


Serwis ambra.com.pl korzysta z plików cookies (tzw. ciasteczka).

Więcej informacji o tym jakich cookies używamy, oraz jak nimi zarządzać, znajdziesz po kliknięciu w „więcej”. więcej