Centrum Wina wspiera „Warszawę od kuchni”

Centrum Wina zostało partnerem akcji „Warszawa od kuchni”. To szósta edycja plebiscytu na najlepsze restauracje w stolicy. W tym roku przebiega pod hasłem „Wrócę tu!”.

Plebiscyt na najlepsze restauracje w Warszawie odbywa się po raz szósty z inicjatywy Warszawskiej Izby Przedsiębiorców. Przez ostatnie 5 lat łącznie nominowano do konkursów aż 800 restauracji, z czego wyłoniono 140 laureatów. Celem akcji jest nie tylko wybranie najlepszych lokali w stolicy, ale również promowanie warszawskich potraw regionalnych oraz samego miasta.

Tegoroczna, szósta edycja startuje 10 lutego 2017 roku. Jurorzy, w skład których wchodzą między innymi eksperci Warszawskiej Izby Przedsiębiorców, partnerzy wydarzenia, blogerzy kulinarni i znane osoby ze świata kultury i mediów, mają miesiąc, by odwiedzić i ocenić zgłoszone do konkursu restauracje. Ocenie podlegać będą nie tylko serwowane potrawy, ale też jakość obsługi, czas oczekiwania na jedzenie czy nawet ubiór i znajomość języków obcych personelu. Zwycięzców poznamy 21 kwietnia 2017 r. na uroczystej Gali.

W tym roku Centrum Wina przyłącza się do wydarzenia „Warszawa od kuchni” jako oficjalny partner akcji. To dla nas bardzo ważne, wesprzeć promocję warszawskich restauracji.  Sami jesteśmy bardzo ciekawi, kto w tym roku zdobędzie statuetkę konkursu - Złoty Widelec  – mówi Małgorzata Pukszta – Manager ds. Marketingu Handlowego Centrum Wina.

Równolegle z akcją „Warszawa od kuchni” odbędzie się konkurs na „Smak Warszawy”. W tym przypadku to internauci będą zgłaszać potrawy, które ich zdaniem najlepiej oddają kulinarny charakter stolicy. W ubiegłym roku, spośród nadesłanych 40 przepisów, za kwintesencję smaku Warszawy uznano: jajko po warszawsku.

Więcej informacji na stronie organizatora.

Nasze wina na kolacji 12 trójmiejskich szefów kuchni

Wiesław Wysokiński dobrał wino do Kolacji Szefów Kuchni - jednego z najbardziej niezwykłych projektów gastronomicznych w historii Trójmiasta. Sponsorem wydarzenia była HORECA.

Kolacja Szefów Kuchni to inicjatywa jednocząca trójmiejskie środowiskowo gastronomiczne w szczytnym celu.

Pomysłodawcą projektu jest Philippe Abraham - właściciel i szef kuchni francuskiej restauracji Petit Paris, która należy do naszych kluczowych klientów HORECA.

Uroczysta kolacja, z której część dochodu przekazana zostanie na cele dobroczynne, przygotowana została na terenie gdańskiego Stadionu Energa dla blisko 150 gości.

Było to drugie charytatywne przedsięwzięcie podjęte przez Philippe Abrahama. Tym razem pomoc otrzymała Fundacja Kawałek Nieba opiekująca się dziećmi cierpiącymi z powodu niedożywienia.

Wśród gości znalazła się m.in. Justyna Adamczyk - redaktor naczelna polskiej edycji przewodnika Gault&Millau.

Pięciodaniową kolację przygotowało - w małych, losowanych zespołach - dwunastu szefów kuchni z Trójmiasta oraz trzech, zaproszonych gości specjalnych. Na talerzach znalazła się m.in. gęsia wątróbka w czekoladzie, z wiśnią, figą i biszkoptem bananowym z curry oraz troć bałtycka: poliki ryby (polane sosem na bazie białego wina), filet (zestawiony z owocem z pigwowca, panierowany w ziołach) oraz wątróbka (podana z marmoladą w cebuli). Całości towarzyszył także chips z rybiej skóry.

Na deser podano gruszkę z musu waniliowego, migdałową kruszonką oraz karmelem z cynamonem i anyżem, do której Wiesław Wysokiński dobrał wino Bepin De Eto Moscato. - Było to jedno z ciekawszych połączeń tego wieczoru - podkreśla nasz sommelier.

Czytaj więcej i zobacz zdjęcia na:
http://deluxe.trojmiasto.pl/Kolacja-szefow-kuchni-przygotowana-z-serca-n108805.html?strona=1#opinie#...

Wino z podsuszanych winogron - tajemnica smaku Masi

Odkrycia archeologiczne oraz archiwalne dokumenty potwierdzają, że już w starożytnym Rzymie w rejonie dzisiejszej Werony winiarze pozostawiali winogrona na czas zimy do wysuszenia. Celem tego zabiegu miał być słodki i mocno skoncentrowany trunek o nazwie Reticum – praprzodek produkowanego dziś słodkiego wina z regionu Veneto Recioto.

Od czasów rzymskich metoda ta została oczywiście udoskonalona. Dlatego dzisiaj możemy również cieszyć się wytrawnymi winami wytwarzanymi przy wykorzystaniu techniki appassimento. Stała się ona specjalnością jednego z włoskich dostawców Centrum Wina - Masi Agricola, którego winnice miałem okazję odwiedzić w maju 2016.

Sztandarowym przykładem kunsztu appassimento jest jedno z „największych” włoskich win: Amarone. Jak powstaje? Tylko idealnie zdrowe i dojrzałe kiście winogron trzech szczepów: Corvina, Rondinella i Molinara zrywane są z krzewów  i układane na bambusowych platformach zwanych arele, które znajdują się w specjalnie przygotowanych do tego, wentylowanych pomieszczeniach. Następnie winogrona suszą się tam od października do przełomu stycznia i lutego (przeważnie około 120 dni). W tym czasie winogrona tracą od 30 do 40% swojej wagi i koncentrują cukier. Rośnie również stężenie wszystkich składników wpływających na smak i aromat wina.

W trakcie procesu appassimento na powierzchni niektórych gron może rozwijać się też szlachetna pleśń: Botrytis cinere, która uszkadza skórkę i powoduje wysychanie owocu.
Gdy winogrona osiągną wymagany poziom koncentracji następuje właściwa winifikacja. Z uwagi na utratę objętości owoców do całego procesu potrzeba prawie dwa razy więcej winogron niż do produkcji klasycznego wina!

Sama winifikacja również różni się odrobinę od wyrobu standardowego czerwonego wina. Po pierwsze rodzynki są bardzo delikatnie prasowane, by puściły sok. Następnie zaczyna się powolna, fermentacja (od 35 do 50 dni) w niskiej temperaturze tak, by nie spowodować utraty aromatów. Ponadto dobre Amarone od dwóch do trzech lat dojrzewa w dębowych beczkach, z których na koniec przelewane jest na rok, dwa do butelek.

Dopiero po tym czasie możemy delektować się tym niemal gęstym, mocno alkoholowym trunkiem (niektóre wina mogą osiągać nawet 17% alkoholu), który rozkochuje w sobie miłośników wina głębią owocu, wrażeniem słodyczy i cudownymi aromatami dojrzałych owoców (figi, wiśnie, śliwki), czekolady, a nawet cygar. Ponadto doskonałe Amarone charakteryzuje się zawsze wielką klasą, świetnie wkomponowanymi i miękkimi taninami oraz niezwykłą harmonią między wysoką zawartością alkoholu a pełnym i skoncentrowanym smakiem.

Metoda appassimento nie jest oczywiście zarezerwowana wyłącznie do produkcji wytrawnego Amarone czy słodkiego Recioto. Przy użyciu tej techniki wytwarzane są również inne wina, zarówno białe, jak i czerwone. Wina mogą powstawać w 100% z podsuszanych gron, można również mieszać w dowolnych proporcjach świeże winogrona z tymi lekko wysuszonymi. Styl tych win w głównej mierze zależeć będzie właśnie od stopnia wysuszenia winogron.




Autor: Tomasz Potrzebowski

Odwiedziliśmy producenta Masi Agricola

 

Masi to jeden z najbardziej cenionych na świecie producentów takich win jak Amarone, Valpolicella, czy Soave. Jest niekwestionowanym specjalistą w produkcji win techniką appassimento, czyli w wytwarzaniu trunku z podsuszanych winogron. Jest też ikoną swojego regionu - Veneto.

W maju mieliśmy przyjemność odwiedzić producenta, z bliska przyjrzeć się winnicom oraz technice produkcji win i oczywiście spróbować win, z których słynie Masi.

Lądowanie w deszczu na lotnisku we Włoszech nie nastroiło nas optymistycznie. Jednak okolice Werony, piękne krajobrazy i gościnność winiarzy wynagrodziły nam złą pogodę. Podróż zaczęliśmy od zwiedzania jednej z kilku posiadłości producenta - Cantina Privata Boscaini. Podziwialiśmy pomieszczenia służące do suszenia winogron, miejsce przeprowadzania procesu fermentacji oraz niezwykłych rozmiarów piwnice, gdzie w różnej wielkości beczkach dojrzewały wina.



Podczas degustacji spróbowaliśmy m.in. wyśmienitego Amarone 'Costasera' rocznik 1997!


Po tym niezwykłym doświadczeniu udaliśmy się do Tenuta Serego Alighieri. Ten studwudziestohektarowy majątek, wybudowany w XIV wieku, jest własnością potomków wielkiego, włoskiego poety - Dantego.


Zwieńczeniem dnia była kolacja w kameralnej restauracji w Weronie, gdzie do wybranych przez nas dań serwowane było niezwykle eleganckie i aromatycznie złożone Amarone 'Costasera' Riserva w butelce magnum - wino wręcz gęste, o wysokiej zawartości alkoholu: 15,5%. Ciekawostką jest, że do jego produkcji wykorzystano nie tylko standardowe odmiany winogron: corvina, rondinella i molinara, ale dodano również grona szczepu oseleta. Takiej mieszanki szczepów nie znajdziemy w żadnym innym Amarone tego producenta. Ten niezwykły trunek doskonale się komponuje z tradycyjnymi daniami kuchni tego regionu: risotto all’ amarone oraz potrawką z koniny, a także z dziczyzną, polędwicą wołową, długo duszonymi policzkami wieprzowymi oraz dojrzałymi serami.

Autor: Tomasz Potrzebowski

Toast z okazji urodzin Jej Królewskiej Mości


Do Polski przyjechało sześć butelek unikalnego  wina Tawny Port, Graham’s 90 z limitowanej edycji stworzonej z okazji 90 urodzin królowej Elżbiety II. Pierwszą kupił w Centrum Wina Karol Okrasa, jeden z najbardziej znanych polskich szefów kuchni.

W.&J. Graham’s to najsłynniejszy na świecie producent win wzmacnianych porto. Bracia, William i John Graham podjęli decyzję o rozpoczęciu produkcji porto w 1820 r. W 1970 pieczę nad W.&J. Graham’s przejęła rodzina Symingtonów, której korzenie w produkcji porto sięgają siedemnastego wieku. Doświadczenia te wykorzystywane są do dziś, by zgodnie z motto firmy: „nigdy nie zostać zapomnianym”.
Edycja limitowana 500 butelek Tawny Port, Graham’s 90 została stworzona dla uczczenia 90. urodzin brytyjskiej królowej. Do jej produkcji użyto win z trzech niezwykłych, „potężnych”, idealnych do starzenia i bardzo starannie wyselekcjonowanych roczników zbiorów: 1935 , 1924 i 1912. Każdy odznaczał się niespotykaną jakością i wyjątkowym znaczeniem. Wszystkie trzy przeszły do historii winiarstwa. Przez dekady porto dojrzewało w dębowych beczkach przechowywanych w rodzinnych piwnicach Symingtonów na północy Portugalii, by z okazji 90. urodzin brytyjskiej królowej Elżbiety II pokazać światu całą swoją siłę. Unikalny kupaż stworzył Charles Symington, główny winemaker producenta.
Centrum Wina jako wyłączny dystrybutor porto i win spokojnych Graham’s w Polsce otrzymało sześć butelek Tawny Port, Graham’s 90. Wszystkie trafiły na sprzedaż.
- To dla nas zaszczyt, że razem z naszymi kluczowymi klientami możemy świętować tak ważny jubileusz, bo to właśnie nasi stali partnerzy otrzymali pierwszeństwo zakupu jednego z sześciu porto Graham’s 90 - podkreśla sommelier Tomasz Potrzebowski – Z pewnością jest to wino, które zostanie zapamiętane na lata: intensywne i jednocześnie pełne elegancji, legendarne jak roczniki, z których powstało.

Czy to koniec pewnej epoki w Chateau Margaux?

źródło: www.nashvillewineauction.com
źródło: www.nashvillewineauction.com

Myśląc o winie francuskim zawsze pierwsze skojarzenie wiedzie mnie do Bordeaux. To dla mnie tak oczywiste, że nie umiem uciec od tego stereotypowego myślenia. W Bordeaux mamy najdroższe i najlepsze wina świata, bajeczne posiadłości i wielowiekową tradycję. Bezapelacyjnie jedną z największych gwiazd tego regionu jest Chateau Margaux, posiadłość znajdująca się na lewym brzegu rzeki Garonny w regionie Medoc.

Tu nie można uciec od historii. Pierwsze wzmianki o produkcji wina w rejonie dzisiejszej winnicy pochodzą już z XII wieku, jednak na większą skalę trunek ten zaczęto wytwarzać w wieku XVI wraz z przejęciem posiadłości przez rodzinę Lestonnac. W tym czasie poczyniono duże inwestycje w winnicę, które w późniejszym czasie zaowocowały doskonałymi winami.

Przełom nastąpił jednak w wieku XVIII, kiedy to kolejny właściciel chateau - Berlon w procesie winifikacji zaczął oddzielać białe winogrona od czerwonych. Wprowadził on również zasadę, by nie zbierać winogron o świcie. Twierdził bowiem, że rano owoce pokryte są rosą, która odpowiedzialna jest za blady i rozcieńczony kolor wina.

Kolejnym ważnym etapem w historii Chateau Margaux było powstanie klasyfikacji win bordoskich z okręgu Medoc w 1855 roku. Klasyfikacja stworzona na polecenie cesarza Napoleona III miała za zadanie uszeregowanie win według ceny (w tamtych czasach cena miała bezpośredni związek z jakością). W pierwszej klasie (z pięciu możliwych) – premier grand cru classe - znalazły się tylko cztery chateau, w tym oczywiście Margaux.

Chateau Margaux - rzecz w biznesie zupełnie normalna - przechodziło na przełomie lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych ubiegłego wieku poważny kryzys finansowy, który przyczynił się do znacznego pogorszenia jakości produkowanych tam win. Sytuację w 1977 roku uratowała pochodząca z Grecji rodzina Mentzelopoulos, która wykupiła Chateau Margaux.

Zdaniem wielu ekspertów od tamtej pory jakość win powstających w Chateau Margaux wzrosła do poziomów nienotowanych w ramach kategorii premier cru.

Jedną z osób, która w ostatnim trzydziestoleciu bezpośrednio przyczyniła się do ogromnych sukcesów Chateau Margaux był Paul Pontallier - enolog i general manager. Dołączył do firmy w 1983 roku, a w 1990 roku, mając zaledwie 34 lata objął najważniejsze stanowisko w chateau. Do 27 marca 2016, do momentu śmierci, był ikoną i synonimem Margaux. To on wyznaczał kierunki rozwoju marki i wina. To dzięki niemu Chateau Margaux jest tak potężne, jak nie było chyba nigdy w historii. Zmarł tydzień przed premierową degustacją Bordeaux 2015, które byłoby jego trzydziestym trzecim rocznikiem w Margaux.

źródło: www.prestigehongkong.com
źródło: www.prestigehongkong.com
źródło: www.wikimedia.org
źródło: www.wikimedia.org

Autor: Tomasz Potrzebowski

Złoty medal 2016

W poszukiwaniu nowych win

W marcu zespół Centrum Wina poszukiwał nowych win na największych w Europie targach winiarskich - ProWein 2016 w Düsseldorfie. W wydarzeniu wzięło udział 6 000 wystawców z prawie 60 krajów oraz aż 55 000 zwiedzających.

Podczas całodziennych degustacji i spotkań biznesowych poznaliśmy prawdziwą gwiazdę włoskiego winiarstwa Paolo De Marchi. Jego cudowne wina z toskańskiej posiadłości Isole e Olena od niedawna dostępne są w Centrum Wina. Paolo poczęstował nas swoim Chianti Classico oraz stworzonym w 100% ze szczepu Sangiovese winem Cepparello. Spróbowaliśmy też jednego z najlepszych na świecie win słodkich - Isole e Olena Vinsanto del Chianti Classico. To trunek o niezwykle złożonym smaku i aromacie, w którym odnajdujemy akcenty miodu, orzechów, rodzynek oraz dojrzałych owoców pestkowych. Wino ma doskonale wyważoną kwasowość, dzięki czemu jest niezwykle świeże i lekkie.

Jednak największe wrażenie zrobiła na mnie nie sama degustacja (choć wina są wybitne), tylko osoba Paolo De Marchi. Włoch jest człowiekiem nad wyraz skromnym (biorąc pod uwagę jego winiarskie osiągnięcia), który z niezwykłą pasją opowiada o swojej codziennej pracy i wytwarzanych winach. Słucha się go z zapartym tchem. Wato zapamiętać to nazwisko!

Autor: Tomasz Potrzebowski

Paolo De Marchi z Isole e Olena na ProWein 2016
Paolo De Marchi z Isole e Olena na ProWein 2016

Centrum Wina wspiera najlepszych

Gratulujemy Szefom kuchni wyróżnionym w Czerwonym Przewodniku Michelin „Main Cities of Europe 2016". W tegorocznej edycji znalazły się 52 polskie restauracje. Jesteśmy dumni, że z 24 z nich mamy zaszczyt na co dzień współpracować.

- Źle dobrane wino może zrujnować smak najlepszej potrawy. Codzienna współpraca Szefa kuchni i sommeliera jest konieczna dla utrzymania najwyższej jakości restauracji - podkreśla Wiesław Wysokiński, sommelier Centrum Wina. - Wyeliminowanie stereotypowego myślenia, że sala i kuchnia to dwa rywalizujące ze sobą światy, daje niesamowite efekty. Dlatego proces doboru win do menu traktujemy z najwyższą starannością. Wyjątkowo też cenimy sobie szkolenia, degustacje i cross treningi, w których biorą udział najlepsi polscy Szefowie kuchni. To dla nas zawsze wielkie wyzwanie i duży zastrzyk adrenaliny.

Wiesław Wysokiński, sommelier Centrum Wina przyznaje, że zawsze z niecierpliwością czeka na nowe wydanie Czerwonego Przewodnika.

„Dla restauratorów już samo znalezienie się w przewodniku „Main Cities of Europe" jest dużym wyróżnieniem. Gwiazdka Michelin pozostaje natomiast wyrazem uznania sztuki kulinarnej restauracji i jednocześnie największym marzeniem jej właściciela.

W przewodniku „Main Cities of Europe" restauracjom przyznawane są następujące symbole:

  • Gwiazdki Michelin - za walory smakowe potraw (od jednej do trzech gwiazdek)
  • Sztućce (Łyżka & Widelec) - za wystrój, jakość obsługi, atmosferę lokalu (od jednego do pięciu sztućców)
  • Bib Gourmand - za stosunek jakości do ceny

Jedna Gwiazdka Michelin oznacza bardzo dobrą restaurację w swojej kategorii, dwie to rewelacyjna kuchnia warta odwiedzenia, a trzy - wyjątkowa kuchnia warta specjalnej podróży. Decyzję o uhonorowaniu tym najbardziej prestiżowym tytułem podejmuje kolegialnie aż trzech inspektorów Michelin. Osobnym wyróżnieniem przyznawanym restauracjom jest Wschodząca Gwiazdka, która oznacza bardzo duże szanse na zdobycie właściwego symbolu w latach kolejnych.

Przewodnik Michelin „Main Cities of Europe" pojawia się na rynku od ponad 100 lat i jest uznawany za najważniejszy przewodnik kulinarny na świecie - stanowi numer jeden zarówno pod względem wysokości sprzedaży, jak i historii oraz reputacji. Wszelkie informacje praktyczne w nim zawarte, rankingi lokali oraz przyznane wyróżnienia są sprawdzane oraz aktualizowane każdego roku. Inspektorzy ponownie odwiedzają poprzednio ocenione lokale, a także te, które jeszcze nie znalazły się na stronach przewodnika.”*

Spis polskich restauracji znajdziesz tu: https://d-pt.ppstatic.pl/k/r/1/85/74/56dff98f2d734_z.pdf?1457518991

*Materiał ze strony www.michelin.pl

„Beaujolais Nouveau est arrivé”

Jak co roku, w trzeci czwartek listopada zdanie „Beaujolais Nouveau est arrivé” staje się najpopularniejszym zwrotem we Francji, a może i na całym świecie. Dzisiaj świętujemy premierę młodego wina z Burgundii!

Wina Beaujolais wytwarzane są z winogron szczepu Gamay, a cały ich sekret kryje się w procesie zwanym maceracją węglową. Warunkiem koniecznym dla poprawnego przeprowadzenia tego procesu jest użycie nieuszkodzonych winogron, które trafiają do szczelnie zamykanego zbiornika, wypełnianego później dwutlenkiem węgla. Następnie zaczyna się proces fermentacji wewnątrz owoców. Maceracja węglowa podkreśla zapach i smak owoców, przy jednoczesnym ograniczeniu zawartości tanin.

Już pierwszy kontakt z tegorocznym Beaujolais Nouveau dowodzi jego wyjątkowości, a to za sprawą bardzo intensywnego, fioletowego koloru.

Aromat wina jest dość silny, dominują w nim nuty jagód, wiśni, truskawek oraz odrobina przypraw. W ustach już na samym początku wyczujemy olbrzymią dawkę świeżego owocu, który po chwili zrównoważony zostaje wysoką kwasowością, która po pierwsze, w żadnej mierze nie przeszkadza, a po drugie dodaje lekkości i ożywia wino. Na koniec wyczuwalne są bardzo delikatne taniny, które dodają Beaujolais nieco więcej charakteru.

Beaujolais to lekkie, pełne owocu wino przy którym ludzie chcą się bawić, rozmawiać- po prostu miło spędzać czas. To doskonały towarzysz biesiad w gronie znajomych, idealny kompan dla wędlin, serów, pasztetów czy sałatek. Obce są mu wytworne przyjęcia, a najlepiej czuje się wśród gwaru i zabawy. Tak właśnie powinniśmy postrzegać to wino.


Autor: Tomasz Potrzebowski

Degustacja win z Chianti oraz Piemontu


21 sierpnia w Centrum Wina odbyła się degustacja win z Chianti oraz Piemontu. Dwa słynne włoskie regiony reprezentowali wybitni producenci: Isole e Olena (Chianti) oraz La Spinetta (Piemont).
Przypomnijmy, wina z La Spinetty są już dostępne w ofercie Centrum Wina, zaś toskańskie perełki pojawią się lada moment.

Degustację rozpoczęły trzy wina białe:

  • aromatyczne, z nutami ziół i limonki Langhe Bianco Sauvignon
  • cudownie mineralne z akcentami jabłek i białej porzeczki Lidia Chardonnay
  • niezwykle eleganckie i uwodzicielskie, toskańskie Collezione de Marchi Chardonnay.

Po nich przyszedł czas na Chianti Classico o przyjemnym, kwiatowym aromacie, uzupełnionym o wiśnie i cynamon oraz na wina zdecydowanie potężniejsze. Cepparello od Isole e Olena to wina wytworzone w 100% ze szczepu Sangiovese. Nasi goście mieli okazję spróbować aż 4 roczników:

  • Cepparello 2011 to świeżość, czystość i duża dawka owocu
  • rocznik 2009 już w tym momencie jest świetnie ułożony i gotowy do picia
  • Cepparello 2008 z 3-litrowej butelki magnum charakteryzowało się pięknym aromatem i przyjemnie balsamiczną strukturą
  • zaś najstarszy - 2007 rocznik zdążył już ewoluować do nut kawy i tytoniu z przyjemną owocowością w tle.

Na finał degustacji zatrzymaliśmy Barbaresco i Barolo. La Spinetta to niemalże synonim nowoczesnego winiarstwa w Piemoncie. Wina (z rocznika 2011) były przyjemnie owocowe i gotowe do picia. Barbaresco Bordini to niezwykle ujmujące wino, które charakteryzuje się kwiatowym aromatem, uzupełnionym przez nuty jeżyn i mięty. Mimo wszystko to Barolo Campe okazało się zwycięzcą degustacji. Nic dziwnego winogrona użyte do jego produkcji pochodzą z krzewów liczących sobie minimum pół wieku. Ma niezwykle złożoną strukturę, w jego aromacie odnaleźć można zapach wiśni w syropie, suszonych kwiatów, przypraw oraz ziemi. Taniny są mocne, ale świetnie wkomponowane. Cudowne wino na zakończenie wyjątkowej degustacji prowadzonej przez Jarosława Błażejczyka i Wiesława Wysokińskiego, sommelierów Centrum Wina.


Autor: Tomasz Potrzebowski


Serwis ambra.com.pl korzysta z plików cookies (tzw. ciasteczka).

Więcej informacji o tym jakich cookies używamy, oraz jak nimi zarządzać, znajdziesz po kliknięciu w „więcej”. więcej