Cydr - nowa kategoria alkoholi, jedyna o tak dużej perspektywie rozwoju. To nowy, duży trend, który zawsze będzie modny.
Leżaki,
bar z drewnianych białych skrzynek, chilloutowa muzyka w tle i świeża dostawa Cydru
Lubelskiego – nie, to nie opis nowo otwieranego warszawskiego lokalu, ale
najbardziej orzeźwiającej konferencji tego sezonu, która odbyła się w warszawskim
Pin Up Studio.
O
fenomenie cydru i pasji do robienia naturalnego napoju alkoholowego prosto z
jabłek rozmawiali ekspert winiarski Matias Glusman, Prezes AMBRA S.A. Robert
Ogór, Dyrektor Marketingu AMBRA S.A. Michał Rozalicz oraz dziennikarz i
prezenter telewizyjny – Marcin Meller, który poprowadził konferencję.
Gospodarze wydarzenia zasiedli na wygodnych kanapach, niczym w redakcji
telewizji śniadaniowej. Natomiast dziennikarze – nietypowo – relaksowali się na
białych i zielonych leżakach, popijając świeżą dostawę cydru dowiezioną na
rowerach.
W
ten niecodzienny sposób marka Cydr Lubelski zainaugurowała sezon letni, który
należeć ma do najbardziej orzeźwiającej i naturalnej kategorii lekkich napojów
alkoholowych. Przyczyn rynkowego sukcesu cydru poszukiwał Marcin Meller, który na
znak sympatii do jabłkowej rewolucji, włożył zielone skarpetki.
- Cydr w bardzo wielu krajach jest rzeczą oczywistą z wieloletnią tradycją. To powszechnie produkowany i konsumowany napój alkoholowy – podkreślał Robert Ogór, Prezes AMBRA S.A.
Popularność
tego trunku wynika m.in. z jego niezobowiązującej uniwersalności.
- Cydr jest nowoczesny, na luzie, trendy. Na świecie każdy pije go kiedy chce i jak chce - uzupełniał Matias Glusman – ekspert, wykładowca szkoleń sommelierskich, posiadający stopień Diploma oraz Certified Tutor Wine & Spirit Education Trust (WSET). Śmieje się, że cydr ma we krwi. Choć z pochodzenia jest Polakiem, to cydr pił w Argentynie, gdzie się urodził, natomiast w Wielkiej Brytanii, zdobywał sommelierskie wykształcenie. A przecież - jak przypominał podczas konferencji – to właśnie w Wielkiej Brytanii, w której wypija się połowę światowej konsumpcji cydru: 47% osób pije cydr i 46% osób pije jasne piwo.
Wydaje
się więc, że cydrowy boom w najbardziej „jabłkowym” kraju w Europie, jakim jest
Polska jest czymś oczywistym. Jego ideę zdefiniował ustawodawca, obniżając
stawkę akcyzową na cydr i nakładając wysokie restrykcje jakościowe, stojące na
straży smaku polskich jabłek. Cydr pojawił się więc w wielu miejscach naraz i
jest rozchwytywany do dnia dzisiejszego. A jak jego historia zaczęła się w
AMBRA S.A.?
-
Po
kilku latach testów wiosną 2012 roku rozpoczęliśmy przygotowania konceptów
produktowych. O preferowany smak cydru zapytaliśmy samych konsumentów. Kilka
miesięcy później przystąpiliśmy do etapu przygotowań produkcyjnych, stawiając
na świeże jabłka, naturalną metodę produkcji z soku, a nie z koncentratu. W
2013 roku sprzedaliśmy 800 tys. litrów Cydru Lubelskiego. – opowiadał Robert
Ogór, Prezes AMBRA S.A. kilkakrotnie podkreślając, że tylko naturalna produkcja
cydru potrafi w pełni wydobyć walory polskich jabłek.
- A nazwa? Już od dawna zastanawiałem się skąd wziął się Cydr Lubelski? – dopytywał Marcin Meller.
- Nasza winiarnia, gdzie produkujemy cydr, znajduje się na Lubelszczyźnie. Mówimy, co i gdzie robimy – wyjaśnił w prostych słowach Robert Ogór.
- A naszym głównym celem komunikacyjnym jest podkreślenie atrybutów cydru,
jego naturalności, lekkości i świeżości – uzupełniał Michał Rozalicz, Dyrektor
Marketingu AMBRA S.A. Jako zapowiedź letniej kampanii, przedpremierowo
zaprezentował telewizyjny spot sponsoringowy marki Cydr Lubelski. To pierwsza kampania cydru
w Polsce, a zarazem największa w całej dotychczasowej historii firmy AMBRA.
- Zasięg, o którym myślimy to rynek piwa – nie ukrywał Michał Rozalicz. -
Ponieważ cydr, to realna alternatywa dla piwa, alkoholi smakowych i lagerów. Jak
pokazują badania, konsumenci coraz częściej sięgają po produkty, smaczne,
lekkie i takie, które łatwo się pije.
Trzeba jednak pamiętać – co zgodnie podkreślali wszyscy goście spotkania – mamy do czynienia dopiero z początkiem cydrowego szaleństwa.
- Torujemy drogę do świadomości konsumentów – zaznaczał Robert Ogór. – Kultura cydru tworzy różnorodność, także sposobów produkcji. Wiele jeszcze przed nami, choćby plany produkcji cydrów jednogatunkowych. Z pewnością będziemy jeszcze wielokrotnie zaskakiwać nowymi pomysłami na cydr.