28 października 2019

Natura nie przyznała winogronom wyłączności na szlachetne wino, jest wiele owoców, które się do tego świetnie nadają - mówi Robert Ogór, prezes Ambry.

Czy Polacy lubią polskie wina?

Lubią, tak jak lubią i cenią polskie produkty. Czas jednak odejść od hasła "dobre, bo polskie", ponieważ nie koncentruje się ono na jakości. Trzeba zastąpić je innym: "pokażemy, że polskie najlepsze" - to wyraża aspiracje i mobilizuje do rozwoju. Polskie wina są przykładem dążenia do produktu szlachetnego, naturalnego i wysokiej jakości.

Jednak polskie wina przez lata nie kojarzyły się dobrze.

Ponieważ w PRL nie było prawdziwego winiarstwa, ale jedynie sektor wielkoprzemysłowej produkcji taniego produktu niskiej jakości, opartej na przerobie koncentratów i różnego rodzaju dodatkach. Prawdziwe wino nie jest produktem jakiegoś biznesplanu. Powstanie winiarstwa w regionie wymaga dziesiątek lat organicznego rozwoju, doświadczeń z uprawą, a następnie z wyprodukowaniem wina z własnych owoców. Rozwój polskich winnic to dopiero ostatnie 30 lat. Dziś średnia powierzchnia winnicy wynosi zaledwie trzy hektary, na których uprawia się 5-6 odmian winorośli. Wytwarzamy w Polsce nieco ponad milion litrów wina gronowego. Jesteśmy w momencie powiększania upraw i stopniowego zwiększania podaży, ponieważ dzisiaj wino z polskich winnic sprzedaje się na pniu. Mimo wysokich cen, bo trudno znaleźć wino poniżej 50 zł za butelkę.

Które regiony w Polsce mają najlepsze warunki do uprawy winorośli?

Zmiany klimatyczne powodują, że granica korzystnych warunków do uprawy winorośli przesuwa się na północ. Za takie tereny uznajemy okolice Zielonej Góry, a także obszary wokół dolnej Wisły aż do Kazimierza Dolnego, Podkarpacie i wreszcie Roztocze, gdzie są doskonałe warunki glebowe. Bo często im gorsza ziemia dla rolnictwa, tym lepsza dla winorośli. A takich gruntów Roztocze ma sporo. Dodatkowo jest tam najwięcej godzin słonecznych w roku. Dlatego właśnie tam założyliśmy winnice i Fundację Winiarnie Zamojskie.

Czy fundacja będzie zachęcała sadowników do uprawy winorośli?

Natura nie przyznała winogronom wyłączności na szlachetne wino. Jest wiele owoców, które się do tego świetnie nadają - porzeczki, wiśnie, gruszki, jabłka itp. Dlatego na Zamojszczyźnie rozpoczęliśmy studia nad szlachetnym winem z owoców. To główna misja fundacji. W przechodzeniu na winiarstwo upatrujemy dużą szansę rozwoju dla rolników, w szczególności sadowników. Widzimy, jak wspaniałe efekty osiąga winiarstwo w Europie we wspieraniu i kreowaniu zrównoważonego rozwoju regionalnego. W efekcie regiony winiarskie, jak Burgundia, Toskania, Piemont, nie tylko nie są biedniejsze od wielkomiejskich, ale często bogatsze. Potrzebna jest jednak do tego definicja wina owocowego, dzięki której produkcja zostanie ograniczona do fermentacji świeżych owoców i soków świeżo wyciśniętych, a wszelkie dodatki - zakazane. Sadownik, który miałby przejść na winiarstwo, potrzebuje, tak jak winiarz we Francji, takiej definicji, aby skutecznie konkurować dobrym, nietanim produktem, a nie przegrać z wielkoprzemysłową produkcją z koncentratów i aromatów. Fundacja ma także wspierać tworzenie polskiego rynku produktów szlachetnych, regionalnych. Obecnie stanowi on 8 proc. unijnego rynku żywności, prym wiodą w nim kraje: Francja, Włochy i Hiszpania. Polska w tym rynku nie uczestnicy. Chcemy to zmienić. Nie chodzi więc o samą produkcję wina, ale o wprowadzenie strategii dla rozwoju marek i sektora żywnościowego premium.

Do Rzeczy, autor: Magdalena Gryn 

 


Serwis ambra.com.pl korzysta z plików cookies (tzw. ciasteczka).

Więcej informacji o tym jakich cookies używamy, oraz jak nimi zarządzać, znajdziesz po kliknięciu w „więcej”. więcej