12 lutego 2019

Jeśli macie odłożonych kilka milionów dolarów i chcecie je zainwestować w wino, to szykuje się fantastyczna okazja! Już teraz rezerwujcie bilety lotnicze na ostatni tydzień marca i szukajcie hotelu w Hongkongu.

W tym czasie dom aukcyjny Sotheby’s planuje licytację prywatnej kolekcji prawie 17 tys. butelek wina, wartą 26 milionów dolarów. Według wszelkich przedsprzedażowych szacunków to może być najdroższa aukcja wina w historii.

Do tej pory najdroższą licytację przeprowadzono w zeszłym roku w Genewie. Kolekcja starych roczników od burgundzkiego maga wina - Henri Jayer’a osiągnęła wartość 34,7 milionów dolarów. Przedsprzedażowe szacunki były jednak o połowę niższe, co tylko pokazuje, jaki potencjał ma marcowe wydarzenie.

Aukcja w Hongkongu określana jest mianem najważniejszej licytacji prywatnej kolekcji win.

By jeszcze lepiej zrozumieć jej historyczny charakter, warto spojrzeć na listę trunków przeznaczonych do licytacji. Jest na niej ponad 250 etykiet (pięć dekad produkcji) burgundzkiego klasyka: Domaine de la Romanée-Conti oraz pełen przekrój szampanów Dom Pérignon: Oenothèque, Oenothèque Rosé, P2 i P3, z szerokim uwzględnieniem win rocznikowych z lat ‘60 i ‘70 ubiegłego wieku. Do tego dochodzą bordoskie château: Mouton Rothschild rocznik 1945 (chyba najbardziej spektakularny rocznik XX wieku), La Mission Haut-Brion roczniki 1945 i 1959, Lafite z 1961 roku oraz Latour rocznik 1959.

Bez wątpienia miłośnikom i kolekcjonerom wina serce bije zdecydowanie szybciej, gdy słyszą takie nazwy i tak spektakularne roczniki. Jestem przekonany, że oczy całego winiarskiego świata będą pod koniec marca zwrócone na Hongkong.

Autor: Tomasz Potrzebowski, autor bloga Z PASJI DO WINA

Serwis ambra.com.pl korzysta z plików cookies (tzw. ciasteczka).

Więcej informacji o tym jakich cookies używamy, oraz jak nimi zarządzać, znajdziesz po kliknięciu w „więcej”. więcej