25 lutego 2020

Konferencja online poświęcona omówieniu wyników finansowych za I półrocze roku obrotowego 2019/2020 odbyła się 25 lutego 2020 r. na platformie StrefaInwestorów.pl.

Radosław Drzazga: Około 2 tygodnie temu, na jednym z portali finansowych, pojawił się artykuł, dotyczący importu wina do Polski z różnych krajów. Nie pamiętam co prawda dokładnego źródła, jednak zgodnie z artykułem, najbardziej dynamicznie rósł w ostatnim roku import win z Włoch. Czy w Grupie dostrzeżono i wykorzystano taką tendencję? Jaką pozycję (np. lider, znaczący gracz itp.) zajmują spółki z Grupy na tym fragmencie rynku?
Piotr Kaźmierczak:
Od lat oferujemy asortyment win z całego świata, wina włoskie zajmują jedną z wiodących pozycji. Nasza oferta jest na bieżąco dostosowywana do zmieniających się gustów konsumentów. Kraj pochodzenia jest tylko jednym i niekoniecznie najważniejszym kryterium wyboru przez konsumenta. Przy okazji dziękujemy za zaufanie wieloletniego akcjonariusza :-)

Maciej Dzwonnik: Kiedy spodziewacie się Państwo zwrotu z inwestycji w modernizację zakładu produkcyjnego w Woli Dużej?
Piotr Kaźmierczak: Inwestycje takie zwracają się w okresie 5-10 letnim.

Łukasz: Jakie działania Fundacja Winiarnie Zamojskie podjęła w minionym roku? Jakie działania są zaplanowane na 2020?
Robert Ogór: Po zorganizowaniu się w postaci zespołu zarządzającego, programu i przystąpieniu pierwszych winiarzy Zamojszczyzny do Fundacji pierwszym krokiem było otwarcie półki "Fundacja Winiarnie Zamojskie" w sklepach Centrum Wina. Dzięki temu prywatni winiarze uzyskali dostęp do grona 170 tysięcy naszych klientów, członków Kocham Wino. Przed nami organizacja szkoleń dla "kandydatów na winiarza" spośród regionalnych sadowników, rolników i innych pasjonatów. Poza tym ważnym celem są działania na rzecz zmian regulacyjnych ułatwiających działalność oraz wspierających wina z polskich owoców jako produktu wysokiej jakości. Dużo pracy przed nami.

Gość: Czy jeszcze jakieś inwestycje są w planie na ten rok?
Piotr Kaźmierczak: Tak, przede wszystkim kontynuować będziemy modernizację zakładu w Woli Dużej koło Biłgoraja.

Łukasz: Jakie wymierne korzyści udało się do tej pory uzyskać dzięki akwizycji Vino-Club?
Robert Ogór: Kilka miesięcy temu sfinalizowaliśmy akwizycję i aktualnie pracujemy nad organizacją, ofertą i procesami zarządzania. Na efekty biznesowe trzeba poczekać.

Łukasz: Czy prowadzą Państwo działania promocyjne sklepów Centrum Wina, Winezja oraz karty Kocham Wino wspólnie z partnerami zewnętrznymi, np. goodie, Benefit, Visa Oferty, Payback, mOkazje?
Robert Ogór: Aktualnie nie.

Gość: Czy fakt "słabej zimy" w jakiś sposób wpływa na sprzedaż alkoholi, szczególnie wina? Da się zaobserwować jakąś sezonowość?
Piotr Kaźmierczak: Nie widzimy takiej zależności od pogody. Sezonowość jest związana przede wszystkim z okresem świąteczno-noworocznym, w drugiej kolejności również świąt wielkanocnych. Sprzedaż w ostatnim kwartale roku kalendarzowego odpowiada za blisko 40% rocznej sprzedaży.

Gość: W jakim terminie spodziewa się Pan zwrotu z nowych inwestycji?
Robert Ogór: Oczekujemy, że nowe inwestycje (akwizycje) zwiększą wartość naszego biznesu. Ich wkład w wyniki jest na starcie różny: marka Sange de Taur od pierwszego dnia wnosi marżę i poprawia wyniki finansowe firmy Zarea; Vino-Klub jest przyczółkiem do rozwoju biznesu.

Gość: Czy koronawirus może mieć negatywny wpływ na spółkę, skoro już dotarł do rejonów winiarskich Włoch?
Piotr Kaźmierczak: Nie podejmujemy się prognozować rozpowszechniania się koronawirusa i skali epidemii. Wino produkowane jest w cyklu rocznym i o ile fala zachorowań nie przybierze znacznych rozmiarów i nie będzie długotrwała, nie powinna mieć wpływu na dostępność wina.

Gość: Jakie były powody finansowe i jakie są spodziewane korzyści z przejęcia nowych marek?
Robert Ogór: Pliska i Słoneczny Brzeg to marki, których byliśmy od kilku lat współwłaścicielem i przejęcie pełnej własności zabezpiecza nam perspektywę rozwoju na kilku rynkach. Sange de Taur jest wiodącą marką w segmencie popularnych win w Rumunii i świetnie dopełnia nasze portfolio marek, w którym dotąd brakowało marki win stołowych. Vino-Klub jest pierwszym krokiem w budowaniu biznesu fine wines na rynku czeskim.

Gość: Czy te nowe inwestycje i wzrost zadłużenia mogą jakoś wpłynąć na politykę dywidendową?
Robert Ogór: Perspektywy kontynuacji trendu stabilnie rosnącej dywidendy są na rok 2020 w naszej ocenie nie zagrożone.

Olek: Jaki udział mniej więcej udział w sprzedaży mają wina importowane z Włoch?
Piotr Kaźmierczak: Wina importowane z Włoch odpowiadają za mniej niż 10% sprzedaży. (Pamiętajmy, że oprócz win sprzedajemy jeszcze kilka innych kategorii jak np. cydr, alkohole mocne, napoje bezalkoholowe).

Gość: Czy koszty pracy nadal będą tak rosły jak w 2019 roku?
Piotr Kaźmierczak: Zakładamy, że tempo wzrostu kosztów pracy będzie podobne albo nieco niższe niż w roku 2019. W szczególności widzimy dużą presję na koszty pracy w Rumunii.

Jurek: Dlaczego produktów z Ambry nie ma w Biedronkach i Lidlach? Czy pojawią się w nieodległym czasie? Czy są inne miejsca, w których produktów Ambry jeszcze nie ma, ale trwają prace nad ich wprowadzeniem? Od czego właściwie zależy ta obecność lub nieobecność i jak dużo w tej sprawie może zrobić Spółka?
Robert Ogór: Nasza współpraca z siecią Biedronka opiera się na okresowych wspólnych akcjach promocyjnych i skala tej współpracy w minionym roku wzrosła obejmując szereg naszych głównych marek. Głównym wyznacznikiem naszej strategii rynkowej jest zwiększanie wartości naszych marek i utrzymywanie dobrych marż osiąganych z ich sprzedaży. Sama obecność w określonym kanale dystrybucji nie jest ostatecznym argumentem. Dlatego udział dyskontów w naszej strukturze sprzedaży jest niższy niż innych kanałów dystrybucji. Nasze główne marki osiągają jednak wysokie poziomy dystrybucji będąc często liderami w swoich kategoriach.

Łukasz: Czy mają Państwo pomysł na wypromowanie alkoholu ze średniej lub średniej-wyższej półki z potencjałem na komercyjny sukces w skali globalnej, np. na miarę Martini?
Robert Ogór: Na dzień dzisiejszy nie mamy projektów o takim zasięgu.

Gość: Proszę o komentarz do wartości przepływów pieniężnych z działalności operacyjnej. Jak oceniają Państwo wzrost należności i zapasów spółki? (Czy jest to normalne - wynika ze wzrostu działalności spółki czy z pogorszenia koniunktury?).
Piotr Kaźmierczak: W I półroczu 2019/2020 przepływy pieniężne z działalności operacyjnej były niższe o 13 mln złotych niż rok wcześniej. Wzrost należności był równoległy do wzrostu przychodów ze sprzedaży, natomiast zapasy wzrosły szybciej. Nie było to związane z pogorszeniem koniunktury, stanowiło jedynie czasowe przesunięcie i w perspektywie kilku kolejnych kwartałów dynamika zapasów powinna być niższa niż wzrost sprzedaży.

Łukasz: Akcje spółek o ponadprzeciętnie niskiej wycenie i/lub znakomitych perspektywach rynkowych często nabywane są przez członków zarządu i rady nadzorczej. Państwo nie dokonują takich zakupów. Dlaczego?
Robert Ogór: Prezes Zarządu, wiceprezes i członek Rady Nadzorczej są akcjonariuszami AMBRA od lat.

Michaś: Dlaczego spółka nie skupuje swoich akcji?
Piotr Kaźmierczak: Przy obecnej strukturze akcjonariatu nie ma potencjału do istotnego skupu akcji, w związku z tym wypłata dywidendy jest bardziej efektywna.

Piotr: Czy zarząd w ogóle rozważał taką możliwość, by wypłacać dywidendę co kwartał, albo co pół roku (jako zaliczki na przykład)?
Robert Ogór: Aktualnie nie rozważamy takiej możliwości. W związku z sezonowością naszego biznesu adekwatny jest podział zysku raz w roku.

Gość: W jaki sposób wyższa akcyza na alkohol będzie wpływać na rynek i wyniki Ambry?
Robert Ogór: Nie oczekujemy negatywnego wpływu podwyżki akcyzy na wyniki Grupy AMBRA.

Gość: Jak Pan ocenia poziom zadłużenia spółki? Czy biorąc pod uwagę możliwość spowolnienia i wzrostu stóp uważa Pan je za "bezpieczne"?
Piotr Kaźmierczak: Poziom zadłużenia jest jednoznacznie bezpieczny, poza okresem świąteczno-noworocznym kształtuje się poniżej jednokrotności EBITDA.

Rafał Irzyński: Spółka dokonała w ostatnim czasie przejęć ważnych marek, czego konsekwencją był wyraźny wzrost długu netto. Czy można oczekiwać dokonania kolejnych akwizycji marek w 2020 roku? Jeśli tak, to do jakiego poziomu długu netto spółka może się zadłużyć?
Piotr Kaźmierczak: Nie zakładamy dalszych akwizycji marek w 2020 roku. Uważamy, że poziom długu do około dwukrotności EBITDA jest bezpieczny. Natomiast decyzje o akwizycjach są podejmowane przede wszystkim w oparciu o potencjał wzrostu wartości. Mamy zatem nadal znaczący bufor na finansowanie kolejnych akwizycji.

Łukasz: W ostatnim czasie możemy obserwować wyraźny wzrost popularności ruchów i trendów proekologicznych, np. związanych z wykorzystaniem odnawialnych źródeł energii oraz w zakresie promocji materiałów podlegających recyklingowi i/lub opakowań zwrotnych. Jakimi działaniami w tym obszarze może pochwalić się Ambra?
Robert Ogór: Aktualnie pracujemy na bilansem i strategią celów w obszarze środowiska i zmian klimatu. Na początek na ścieżkę ekologiczną wpuściliśmy Prezesa, który się przesiadł na elektrycznego nissana, a nasza siedziba w Warszawie znaczącą część zapotrzebowania na energię elektryczną czerpie od zeszłego roku z paneli słonecznych.

Gość: Jak wygląda sytuacja w Czechach i rozwój tamtejszej sieci sklepów?
Piotr Kaźmierczak: Biznes w Czechach rozwija się bardzo dobrze. Nie posiadamy tam natomiast jeszcze sieci sklepów, choć zamierzamy w 2020 r. rozpocząć budowę sieci sklepów.

Gość: Nie mam pytań, ale napiszę, że wino gruszkowe z Winiarni Zamojskiej jest boskie!
Robert Ogór: Że wino to napój bogów, to wiemy, ale że najbardziej gruszkowe to miła niespodzianka :-)

Gość: Jakie są wasze oczekiwania odnośnie sprzedaży Cydru na ten rok i jakie są przewidywania co do cen jabłek?
Robert Ogór: Oczekujemy stabilnej sprzedaży Cydru. Zbiory jabłek 2019 były dobre.

Akcjonariusz: Gratuluję ostatnich wyników. Czy planujecie wprowadzić wina do sieci LIDL i zwiększyć różnorodność w sieciach BIEDRONKA, MILA.
Robert Ogór: Dziękujemy. Na temat polityki sprzedażowej pisaliśmy powyżej.

Szwarceneger: Czy któraś ze spółek Grupy zajmuje się jeszcze produkcją i sprzedażą wina musującego Igristoje? Nie jest to może marka/produkt z górnej półki i być może nie generuje najwyższych marż, bazując na własnej obserwacji jest jednak bardzo, wręcz ekstremalnie popularna wśród imigrantów ze wschodu.
P.S. Życzę sukcesów w ramach nowego biznesu w Czechach. Świetny kierunek, szczególnie w czasie, gdy Polska zaczyna przypominać kulturowo Azję, a Czechy są jeszcze w Europie.
Piotr Kaźmierczak: Wino musujące Igristoje sprzedajemy zarówno w Polsce jak i w Czechach. Jednak nie jest to znaczący udział, bo jak Pan trafnie zauważył koncentrujemy się na produktach markowych i marżowych.

Akcjonariusz: W wielu marketach wybór Waszych win jest mocno ograniczony - szczególnie win wytrawnych. Czy oprócz CENTRUM WINA są markety oferujące wszystkie produkty.
Robert Ogór: Na sprzedaż wina naszej Grupy na rynku polskim składają się produkty AMBRA Brands, TIM S.A. oraz Vinex Slaviantsi Poland. Na półkach sklepów spożywczych znajdziemy wiele win wytrawnych, w szczególności z asortymentu TIM S.A. oraz Vinex Slaviantsi.

Artur: Czy dystrybutor win TiM z Bielska jest dla państwa znaczącą konkurencją?
Piotr Kaźmierczak: TiM S.A. należy do Grupy AMBRA. Cieszymy się z jego mocnej i rosnącej pozycji. Wina dystrybuowane przez TiM, takie jak PORTADA czy CONO SUR zyskują uznanie coraz większej grupy konsumentów win stołowych, co znajduje swoje odzwierciedlenie w dynamicznie rosnącej sprzedaży tej kategorii.

PP: Czy w związku z dużymi nakładami na rozwój organiczny i przejęcia nie jest zagrożona polityka rosnącej dywidendy?
Piotr Kaźmierczak: Nie ma zagrożenia dla kontynuacji wzrostu dywidendy. Zadłużenie pozostaje na bezpiecznym poziomie, a skala inwestycji nie powoduje wzrostu zadłużenia ponad ten poziom.

Gość: Czy model wypłaty dywidendy dwa razy w roku podobny do Wielkiej Brytanii (2/3 jedna wypłata + 1/3 druga) byłby odpowiedni dla firmy, by wypłacać częściej, ale dopasowaną do sezonowości biznesu?
Piotr Kaźmierczak: Uważamy, że obecny model jest dopasowany do sezonowości biznesu. Nie przewidujemy jego zmiany.

Kodżak: Jak ocenia Pan konkurencję na rynku dystrybutorów w segmencie detalicznym? Na jakie rozwiązania zamierzają Państwo postawić w rywalizacji z głównym konkurentem, którym wydaje się obecnie projekt Winnica Lidla silnie zaznaczający swoją pozycje na rynku również w sprzedaży spirytualiów importowanych.
Robert Ogór: Rynek wina, również jego dystrybucji jest w Polsce jak i w Europie bardzo rozdrobniony. Sklepy Centrum Wina są specjalistą w segmencie win premium, podobnie Distillers Limited to specjalista w imporcie małych prywatnych producentów premium alkoholi. W tak rozdrobnionym rynku nowe projekty mniej zabierają sobie nawzajem, a bardziej rozwijają rynek. Taki wpływ na rozwój rynku wina miała popularyzacja win przez dyskonty.

Gość: Czy spółka jest w stanie zmniejszać sezonowość sprzedaży poprzez promocje jakiś grup produktów albo inne działania?
Piotr Kaźmierczak: Przede wszystkim koncentrujemy się na rentowności sprzedaży, dlatego nie zamierzamy wbrew trendom konsumpcji stymulować sprzedaży po zaniżonych cenach. Takie działanie przyniosłoby więcej szkód niż korzyści.

Gość: Czy sklepy firmowe działają na zasadzie franczyzy?
Robert Ogór: Wszystkie nasze sklepy prowadzimy sami.

Gość: Co z rozwojem sieci sklepów Centrum Wina? Jakie są plany na ten rok?
Robert Ogór: Planujemy otwierać kilka sklepów rocznie.

ET: Czy zarząd zakłada wzrost spółki w tempie podobnym do wzrostu rynku wina, czy wyższym i jeśli tak, to na jakiej podstawie?
Robert Ogór: Wzrost sprzedaży w tempie zbliżonym do rynku wina jest ogólną wytyczną rozwoju na rynku.

Gość: Jak sprzedają się wina dealkoholizowane - warto rozszerzać ich ofertę?
Piotr Kaźmierczak: Największym powodzeniem cieszy się bezalkoholowy CIN&CIN Free. Produkt ten ma jeszcze znakomity potencjał wzrostu. Liczymy, że w szczególności w okresie wiosenno-letnim będzie to jeden z naszych hitów sprzedaży.

MichalH: Czy mniejsze zbiory winogron w 2019 przełożą się na wyniki 3 oraz 4 kwartału 2020?
Robert Ogór: Nie widzimy istotnego wpływu cen zakupu wina na wyniki Grupy.

Gość: Jak oceniacie Państwo wpływ inflacji na perspektywy Ambry? 4,4% to dobrze, czy źle?
Piotr Kaźmierczak: Neutralnie. Z jednej strony inflacja napędza konsumpcję, jednak w dłuższej perspektywie konieczność podwyższania cen nie wychodzi na zdrowie ani producentom, ani konsumentom.

Łukasz: Czy w ofercie Ambry znajduje się produkt, z którego są Państwo szczególnie dumni i chcieliby polecić degustację wszystkim klientom i akcjonariuszom?
Robert Ogór: Z pewnością produktem, który możemy zaproponować każdemu i przy każdej okazji jest nasza nowość roku 2019 - bezalkoholowe wino musujące Cin&Cin Free. Na zdrowie!

Łukasz: Czy prowadzą Państwo działania w zakresie rozszerzenia ekspozycji kontrolowanych marek na nowe kategorie produktowe? Np. udzielając licencji na limitowaną produkcję słodyczy (tak jak Tic Tac o smaku Coca-Coli), elektroniki (chłodziarka do wina) lub perfum? A może jeszcze szerzej - na zasadzie podobnej do sprzedaży prowadzonej w sklepach Tchibo? Oczywiście, z pełną świadomością, że głównym celem tego typu projektów jest uzyskanie efektów promocyjnych, a nie bezpośrednich korzyści finansowych.
Robert Ogór: Generalnie nie mamy nic przeciwko korzyściom finansowym. Rozważaliśmy w przeszłości kilka opcji i gdyby pojawiły się pomysły dobrze dopasowane do profilu naszych marek, to kierunek ten wchodzi w rachubę.

JANUSZ: Istotnie wzrosły pozostałe koszty finansowe (poza odsetkami), które w pierwszym półroczu wyniosły ok 1,0 mln zł. Jaki jest powód?
Piotr Kaźmierczak: Pozostałe koszty finansowe netto wzrosły w półroczu o 0,5 mln zł - były to różnice kursowe, związane z nieznacznie słabszym kursem złotego wobec euro.

JANUSZ: Widać, że wartość średniej butelki przez Was sprzedawanej rośnie - na ile wzrost ten wynika z rozszerzenia portfolio (alkohole mocne) a na ile z większej sprzedaży droższych win? Czy średnia cena za 1l wina na całym rynku r/r również wzrosła?
Robert Ogór: Na przestrzeni ostatnich lat wartość rynku wina rosła szybciej niż wolumen sprzedaży = rosła średnia cena wina na rynku. Prawdą jest, że średnia cena sprzedaży naszych alkoholi mocnych jest wyższa niż średnia cena w innych kategoriach, co przy dużej dynamice tego segmentu wpływa na podniesienie średniej ceny sprzedaży.

JANUSZ: Istotnie wzrosły pozostałe wartości niematerialne i prawne (34 mln zł w porównaniu do 15 mln zł. Czy tutaj są zaksięgowane nabycia marek? Jeśli tak, to jakich i w jakich wartościach?
Piotr Kaźmierczak: Tak, w tej pozycji prezentowane są przede wszystkim znaki towarowe. Wzrost wynika głównie z nabycia marek (SANGE DE TAUR, PLISKA, SŁONECZNY BRZEG) w kwocie 16 mln zł.

JANUSZ: Czy wynagrodzenie w Polsce i w Rumuni w drugiej połowie roku będą rosły wolniej niż sprzedaż (tak jak w pierwszej połowie)?
Piotr Kaźmierczak: Zakładamy, że w Rumunii wzrost kosztów wynagrodzeń może być szybszy niż wzrost sprzedaży. W Polsce te wielkości mogą rosnąć równolegle.

Łukasz: Czy zdarzyło się Państwu wykorzystać w praktyce pomysł biznesowy podsunięty przez akcjonariuszy podczas czatów z zarządem? Jeśli tak - w jaki sposób i z jakim skutkiem?
Robert Ogór: Wypowiedzi i sugestie akcjonariuszy na naszych czatach zawierają wiele inspiracji. Z pewnością mogły naprowadzić nas na pomysły, nawet jeśli ich wpływ jest czasem pośredni.

Michaś: Hej, ile macie zysku z butelki wina? Bądź ile macie zysku ze 100 zł?
Robert Ogór: Każda butelka dobrego wina to dla człowieka czysty zysk. Hej!

Piotr: Cieszę się, że prowadzicie te czaty, coraz więcej pytań się na nich pojawia. Może jakiś dzień inwestora?
Robert Ogór: My też się cieszymy i to bardziej. Pomysł dnia inwestora bierzemy sobie do serca.


Serwis ambra.com.pl korzysta z plików cookies (tzw. ciasteczka).

Więcej informacji o tym jakich cookies używamy, oraz jak nimi zarządzać, znajdziesz po kliknięciu w „więcej”. więcej